Przy wielu klientach największym pożeraczem czasu nie jest księgowanie, tylko zbieranie dokumentów i przypominanie o brakujących załącznikach. To pierwszy proces, który opłaca się zautomatyzować - nawet prosty formularz z automatycznym przypomnieniem potrafi skrócić czas zbierania dokumentów o kilka dni w miesiącu.
Drugi obszar to rozliczanie delegacji i wydatków pracowniczych - tu automatyzacja polega głównie na eliminacji ręcznego przepisywania kwot z papierowych paragonów do systemu.
Trzeci, najczęściej pomijany obszar, to raportowanie statusu prac do klienta - prosty, cykliczny raport zamiast odpowiadania na tę samą wiadomość "na jakim jesteśmy etapie" kilka razy w miesiącu.